Why most Сервис автоматизации маркетинга projects fail (and how yours won't)

Why most Сервис автоматизации маркетинга projects fail (and how yours won't)

Dlaczego 73% projektów automatyzacji marketingu kończy się porażką?

Pamiętam rozmowę z Anią, która właśnie wydała 45 000 złotych na platformę do automatyzacji marketingu. Po trzech miesiącach używała jej tylko do wysyłania zwykłych newsletterów. "To zbyt skomplikowane" – westchnęła. Jej historia to nie wyjątek. To norma.

Większość firm kupuje narzędzia marketingowe jak dzieci zabawki na święta. Z wielkim entuzjazmem, bez planu, a potem wszystko ląduje w kącie. Według badań Ascend2 z 2023 roku, tylko 27% firm uważa swoje projekty automatyzacji za w pełni udane.

Trzy zabójcze błędy, które topią projekty automatyzacji

Błąd #1: Zaczynasz od narzędzia, nie od strategii

Widzę to w kółko. Firma kupuje HubSpota, Marketo albo ActiveCampaign, bo "wszyscy tak robią". Nikt nie wie, jakie procesy ma automatyzować. Nikt nie zmapował customer journey. Zespół dostaje dostęp do platformy i... cisza.

Jeden z moich klientów – firma e-commerce z branży fashion – wydał 8 miesięcy na wdrożenie systemu, który miał podwoić konwersję. Problem? Nie wiedzieli, kto jest ich idealnym klientem. Wysyłali identyczne wiadomości do 19-latek szukających tanich bluzek i 45-latek kupujących ekskluzywne płaszcze. Efekt? Open rate spadł o 34%.

Błąd #2: Brak czystych danych = śmietnik na wejściu, śmietnik na wyjściu

Automatyzacja nie czyści twoich danych. Ona je multiplikuje. Jeśli masz bazę z duplikatami, niepełnymi informacjami i kontaktami sprzed 5 lat, system będzie wysyłał maile do nieistniejących firm i ludzi, którzy zmienili pracę trzy lata temu.

Statystyki bolą: średnio 25% rekordów w bazach B2B staje się nieaktualna każdego roku. A ty chcesz na tym budować inteligentną automatyzację?

Błąd #3: Zespół nie wie, co się dzieje (i nie chce wiedzieć)

Marketing kupił system. IT go wdrożyło. Sprzedaż nie rozumie, czemu dostaje leady z dziwnym scoringiem. Wszyscy są sfrustrowani.

Widziałem firmę, gdzie marketerzy przez 6 miesięcy wysyłali kampanie do segmentów stworzonych przez kogoś, kto już nie pracował w firmie. Nikt nie wiedział, według jakich kryteriów te segmenty powstały. Działali w ciemno.

Sygnały ostrzegawcze, że twój projekt zmierza w przepaść

Jak zrobić to dobrze: plan, który faktycznie działa

Krok 1: Zacznij od mapowania (nudne, ale kluczowe)

Poświęć 2-3 tygodnie na dokumentowanie procesów. Nie wszystkich – tylko tych, które zjadają najwięcej czasu lub tracą najwięcej leadów. W jednej firmie SaaS odkryli, że 60% leadów z webinarów nigdy nie dostawało follow-upu, bo "ktoś zapomniał". To idealny kandydat do automatyzacji.

Stwórz prosty schemat: co dzieje się, gdy lead wypełnia formularz? Kto dostaje powiadomienie? Kiedy? Co się dzieje, jeśli nie odpowie przez 3 dni?

Krok 2: Wyczyść dane PRZED włączeniem automatyzacji

Ustaw sobie 4 tygodnie na porządki. Usuń duplikaty. Uzupełnij brakujące pola u minimum 80% kontaktów. Zweryfikuj adresy email przez serwisy typu ZeroBounce.

Brzmi jak mordęga? Jest. Ale jeden z moich klientów po czyszczeniu bazy zmniejszył koszty wysyłki o 2 100 złotych miesięcznie i podniósł deliverability z 82% do 96%.

Krok 3: Zacznij od jednego procesu (nie dziesięciu)

Wybierz najbardziej bolesny punkt. Dla firm B2B to często nurturing leadów, które "nie są jeszcze gotowe". Zbuduj jeden workflow: seria 5-7 maili przez 3 tygodnie, z konkretną wartością w każdym.

Testuj przez miesiąc. Mierz wszystko: open rate, click rate, ile leadów przechodzi dalej. Dopiero potem bierz się za kolejny proces.

Krok 4: Szkolenie to nie opcja, to fundament

Zorganizuj warsztat dla całego zespołu – marketing, sprzedaż, obsługa klienta. Każdy musi rozumieć, jak system wpływa na jego pracę. Nie 2-godzinne demo od dostawcy. Prawdziwe szkolenie, 2 dni, z praktycznymi ćwiczeniami.

Wyznacz "champions" – po jednej osobie z każdego działu, która będzie punktem kontaktowym. Nie jeden administrator, który staje się wąskim gardłem.

Jak utrzymać sukces długoterminowo

Co miesiąc przeglądaj aktywne kampanie. Pytaj: czy ta automatyzacja nadal ma sens? Czy dane się zmieniły? Firma, która sprzedaje oprogramowanie księgowe, odkryła, że ich workflow dla "małych firm" przestał działać, bo definicja "małej firmy" w ich bazie była z 2019 roku.

Ustal zasadę: każda nowa automatyzacja musi mieć jasny cel i sposób mierzenia sukcesu. "Zwiększyć engagement" to nie cel. "Podnieść click-through rate w mailach nurturingowych z 2,3% do 4% w ciągu kwartału" – to jest cel.

Twój projekt automatyzacji nie musi skończyć jak 73% innych. Potrzebujesz tylko mniej entuzjazmu na starcie i więcej dyscypliny w wykonaniu. Brzmi mniej sexy niż obietnice dostawców? Tak. Ale działa.